Magda po jakimś czasie ogarnęła się i wspólnie kontynuowaliśmy nasze śniadanie. Moja przyjaciółka była wlepiona w siatkarzy niczym w obrazek. Patrzyłam się na nią i ciągle się uśmiechałam, bo bez przerwy ich obserwowała.
- Madzia ! Bo ci oczy zaraz wylecą. Już się na nich napatrzyłaś wystarczająco.
- Maja, przestań.
Lubiłam się z nią drażnić. Magda bosko się wkurzała. My słyszeliśmy tylko głośne śmiechy i rozmowy siatkarzy. Głównie Jarosza, Kurka, Ignaczaka i Możdżonka. Magda mrugała do nich oczami i co jakiś czas uśmiechała. Wyglądała słodko.
Gdy popijałam mojego truskawkowego shake'a, Madzia szturnęła mnie w ręke.
- Magda ! Co ty robisz !?
- Ej, Kubiak się na ciebie patrzy. - powiedziała ściszonym głosem.
- Co proszę ? Magda, kończ te śniadanie.
- No przysiegam. Widzę, jak non stop cię obserwuje.
- Zdaje ci się.
- Nie wierzysz ? To spójrz się na niego.
- Magda, co ty opowiadasz ...
- Nie gadaj, tylko spójrz się na Michała !
- Dobrze, spokojnie.
Postanowiłam spełnić życzenie Madzi i spojrzałam się na Kubiaka. Rzeczywiście, patrzył się na mnie, a gdy nasze oczy się spotkały, ten spuścił wzrok. Zaśmiałam się tylko i z powrotem jadłam moje śniadanie.
- I jak ? - zapytała Magda.
- Co jak ? No patrzył się, ale to był po prostu czysty przypadek.
- Maja, nie rób ze mnie idiotki. Na pewno jest to przypadek, że Michał Kubiak non stop się na ciebie patrzy odkąd zrobiłaś sobie z nim zdjęcie. No gratuluje.
- Madzia, proszę cię, przestań już.
Spojrzała się na mnie dziwnym wzrokiem. Michał Kubiak siedział ode mnie ok. 5 m i praktycznie naprzeciwko mnie. Magda nie odzywała się do mnie, bo cały czas jadła śniadanie, a ja zaintrygowana stwierdzeniem mojej przyjaciółki zaczęłam dyskretnie podglądywać Michała. Madzia miała rację. Co chwilę Kubiak kierował wzrok na mnie i w pewnym momencie już nie wytrzymałam i uśmiechnęłam się do niego, a on do mnie. Po prostu sie rozśmieszyłam. Po chwili zobaczyłam, że Madzia szeroko się do mnie uśmiecha.
- No, no, no widzę, że ktoś tu się zaangażował.
- Co ty gadasz ?
- Dobra, dobra. Ja swoje wiem. Słuchaj, ja idę do toalety poprawić się po tym płaczu. Wracam za jakiś czas.
- Ok.
Chwilę potem zostałam już sama. W końcu mogłam spokojnie dokonczyć moją kanapkę i shake'a. Gdy cieszyłam się, że na chwilę odpocznę od tekstów Madzi , usłyszałam czyjeś kroki i w pewnym momencie hałas odsuwającego się krzesła. Byłam pewna, że to Magda. Kiedy ta osoba usiadła zdałam sobię sprawę, ze myliłam się. To był Michał Kubiak.
- Cześć, przeszkadzam ? - zapytał spokojnym głosem.
- Cześć, skądże. - odpowiedziałam w totalnym szoku.
- Jesteś na wakacjach ?
- Tak, z przyjaciółką przyjechałam.
- Super ! Zaazdroszczę ci, bo my jak na razie harujemy.
- Podziwiam was za to.
- Słuchaj, a może jeśli miałabyś czas, spotkałabyś się ze mną dziś wieczorem o 19.00 w tym samym miejscu ? Pogadalibyśmy.
- Hmm.. W sumie czemu nie. Ok, przyjdę.
- Trzymam cię za słowo. ja muszę lecieć na trening. Na razie !
- Na razie ! - uśmiechnął się do mnie i razem z Krzyśkiem ignaczakiem wyszedł ze stołówki.
Gdy zostałam sama na stołówce, szybko pognałam do mojego pokoju. Madzia do mnie nie przyszła, bo okazało się, że jes już w pokoju.
- Magda ! Czemu nie wróciłaś na stołówkę ?
- Jeszcze się pytasz? Widziałam jak romawiałaś z Michałem. Postanowiłam, że nie będe wam przeszkadzać. Poza tym jak się rozmawiało ?
- A co cię to obchodzi ?
- Oj nie bądź taka. ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z kim ty gadałaś?
- Tak, zdaję i ten ktoś mnie zaprosił na spotkanie.
- Że co ??? Michał Kubiak cię zaprosił ??? Żartujesz chyba.
- Poważnie mówię. Dziś wieczorem. I po chwili zastanowienia postanowiłam, że pójdę.
Magda była pod ogromnym wrażeniem. Ja także byłam w szoku, a na twarzy mojej przyjaciółki malowała się czysta zazdrosć. Wytłumaczyłam jej, że to jest tylko spotkanie i na nim może wydarzyć się wszsytko. Trochę było mi jej żal, bo to ona kochała siatkarzy, a teraz to ja umówiłam się jednym z nich. Po pwenym czasie zaczęła dobierać ze mną ciuchy na te spotkanie. Bawiłyśmy się świetnie. W końcu nadeszła godzina spotkania ...
***
Następny rozdział wkrótce. Pozdrawiam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz